Rok urodzenia: 2019
Patrząc dziś na Prię, trudno uwierzyć, że jeszcze niedawno była cieniem kota. Gdy trafiła do schroniska, była skrajnie wychudzona, odwodniona, niemal przeźroczysta. Jej drobne ciało przypominało szkielet, a w oczach gasło światło.
Nie wiemy, co ją spotkało. Ile głodu, chłodu i strachu musiała znieść. Jak długo walczyła o przetrwanie – sama, zapomniana, niezauważona. Dziś Pria to już zupełnie inna kotka. Piękna szylkretka o coraz gęstszym, miękkim futerku i spojrzeniu, w którym znów widać życie.
Powoli nabrała sił, przybrała na wadze i z każdym dniem staje się coraz odważniejsza. Potrzebuje chwili, by się zapoznać, ale gdy już poczuje się bezpiecznie – wtula się w rękę i zaczyna cicho mruczeć. Jakby chciała nadrobić cały brak czułości, który kiedyś był jej codziennością. Wciąż jednak nosi w sobie ślady przeszłości. Z powodu długiej, nieleczonej choroby ma uszkodzone nerki i musi przyjmować kroplówki raz w tygodniu. To cena, jaką zapłaciła za czas, gdy nikt o nią nie dbał.
Poza tym jest dzielną, spokojną kotką, która najbardziej na świecie pragnie jednego – własnego, bezpiecznego domu. Pria potrzebuje opiekuna z sercem. Kogoś, kto da jej stabilność, troskę i spokój. W zamian odda wszystko, co ma – ciche mruczenie, wtulanie się w dłoń i wdzięczność, którą widać w jej oczach.
Może to właśnie Ty będziesz jej szczęśliwym zakończeniem?





