Panna została znaleziona zamknięta w klatce w jednym z bloków. Długo miauczała, zdezorientowana i przestraszona, nie rozumiejąc, co się stało. Niestety, nikt jej nie rozpoznał, i kotka trafiła do schroniska. Nie wiadomo, czy zaginęła, czy została porzucona z premedytacją. Jedno jest pewne – nikt po nią nie wrócił, a ona wciąż siedzi w klatce, czując się samotna i zagubiona.
Panna jest przestraszona i wycofana. Siedzi w swoim pluszowym domku i patrzy na nas wystraszonymi oczami. Na próby kontaktu reaguje syczeniem, choć nie atakuje – to kotka, której zaufanie zostało złamane. Jej świat legł w gruzach i nie potrafi odnaleźć się w nowej, obcej rzeczywistości.
Potrzebuje cierpliwego opiekuna, który da jej czas i pozwoli powoli oswoić się z człowiekiem i światem. Kogoś, kto zrozumie jej lęk, nie będzie naciskał i pomoże jej odzyskać poczucie bezpieczeństwa. Panna zasługuje na dom, w którym będzie mogła powoli odbudować swoją pewność siebie i na nowo zaufać ludziom.



